ALKOHOL

Znacznie poważniejszym problemem jest alkoholizm.
W tym przypadku z powodu alkoholika potrafi cierpieć cała rodzina. Istotnym skutkiem tej choroby jest dokonujące się spustoszenie duchowe. Alkohol wnika głęboko w struktury nerwowe i mózg. Z reguły uzależniony czuje się odrzucony od Boga i sam też odrzuca Boga. W przypływach gniewu i nienawiści potrafi mu złorzeczyć. Taki stan często doprowadza do odrzucenia alkoholika przez środowisko i zamiast pomocy i współczucia ze strony innych zostaje spychany na dalszy plan. Gniew może przerodzić się w agresję i wtedy szuka ofiary swojego nałogu. Często jest to najbliższa rodzina.

Już 30 g alkoholu obniża:
- sprawność mięśni o 17%
- czas podjęcia decyzji wydłuża się o 10%
- brak koncentracji o 35%
- skutki braku koordynacji 60%



"Pijaństwo zabiło więcej ludzi
niż wszystkie wojny razem wzięte"

(Generał Pershing)

 

"Alkohol jest rakiem na ciele ludzkiej społeczności, który pożera i niszczy najlepsze jej wartości"

(Abraham Lincoln)

Coraz bardziej obniża się granica wieku alkoholików. Już w szkołach jaki ma fatalny wpływ na ich psychikę. Młodzież powinna być od wczesnych lat uświadamiana jak bardzo niebezpieczny jest alkohol. Dzieci często idą w ślady rodziców i nie widzą w tym nic złego.

Statystyki mówią, że już 7- letnie dzieci bywają uzależnieni od alkoholu. Wielu "tatusiów" uważa swoich synów za kumpli do kieliszka. W szkołach młodzież bywa przymuszana do picia przez swoich rówieśników. Nie jest łatwo walczyć z tym uzależnieniem a jeszcze ciężej żyć pod jednym dachem z alkoholikiem. Jednak należy robić wszystko aby pomóc tym ludziom. Nie wolno zostawiać ich bez pomocy.

Ratunek jest możliwy.

Osoby, które mają kontakt z alkoholikiem powinni prosić o pomoc Boga bo Jego moc jest większa niż człowieka słabość.

Ważne aby w tym czasie alkoholikowi pomagali najbliżsi (odmawiali za niego modlitwy). Sam alkoholik nie potrafi zaufać Bogu.

 

 

PORADNIE AA

Uzależnienia od alkoholu stają się śmiertelnymi.
Alkoholicy posiadają ograniczoną wolę więc oczywiście ich sama dobra wola nie wystarcza. Konieczne jest objęcie tych ludzi odpowiednimi warunkami. Potrzebna jest pomoc psychologa czy nawet psychiatry aby określił przyczyny picia alkoholu. Alkoholizm jest wstydliwym tematem i osoby uzależnione nie chcą o tym mówić a nawet zaprzeczają sobie samym. Wielokrotnie są przekonani, że mogą sobie pomóc samodzielnie o własnych siłach.

Na całym świecie powstają kluby anonimowych alkoholików (AA) i działają różne instytucje pomagające wyjść z uzależnienia.

Ale powszechnie wiadomo, że nie jest możliwe całkowite wyleczenie z choroby alkoholowej.

Jak do tej pory nie ma żadnych środków farmakologicznych leczących alkoholizm.
W terapii są jedynie dostępne środki ograniczające spożycie alkoholu. Kuracje odwykowe powinny odbywać się pod opieką przeszkolonych fachowców: lekarzy, psychiatrów, psychologów i innych terapeutów. Przede wszystkim należy odtruć organizm, znaleźć przyczyny, które stały się czynnikiem uzależniającym i starać się usunąć je z psychiki chorego, wyleczyć choroby spowodowane przez alkohol, następnie pozostaje odbudowanie psychiki i osobowości. Zdarza się, że musi zupełnie zmienić swoje dotychczasowe życie, należy mu w tym pomóc.

Mało ludzi wie, że alkohol nie jest trawiony przez organizm. Ma szkodliwy wpływ na narządy wewnętrzne: mózg, serce, wątrobę, żołądek, nerki i jelita, Doprowadza do otępienia umysłowego i zaniku wyższych uczuć. Nawet niedzielne picie nie jest obojętne dla zdrowia i może szybko doprowadzić do choroby alkoholowej.

Poradnie AA pomagają rozwiązywać problemy wśród alkoholików: kolegów i koleżanek, którzy są uzależnieni. Wspólne spotkania i dyskusje w gronie takich samych ludzi pozwala wspierać się wzajemnie. Łatwiej zrozumieć co czuje taka osoba przez drugą, która ma ten sam problem.

Każdy może zgłosić się do AA i uczestniczyć w ich spotkaniach. Grupy AA są tworzone w placówkach zdrowotnych i przy kościołach chrześcijańskich. Uzależniony sam decyduje do jakiej grupy chce przynależeć.

Nie należy się wstydzić Należy walczyć o własną trzeźwość aby włączyć się z powrotem do normalnego środowiska.

(www.vismaya-maitreya.pl)

 

 

Rodzaje/typologia alkoholizmu

 

 

Choroba alkoholowa znana i opisywana od sześciu tysięcy lat, do dziś nie doczekała się jasnej wyczerpującej klasyfikacji. Znany przed laty podział na alkoholizm nałogowy i przewlekły okazał się wysoce niewystarczający. Pozostałe próby są w zasadzie oparte na doświadczeniach autorów, bardziej opisowe niż naukowe. Z tych powodów przytoczę tu tylko dwa uznane w naszym kraju przykłady.

Profesor Antoni Kępiński w swojej książce pt. „Rytm życia” opisał pięć typów.

 

TYP NEURASTENICZNY

 

– picie alkoholu na zasadzie leku na zmęczenie, rozdrażnienie. Pije się niewielkie ilości dla poprawy nastroju.

 

TYP KONTAKTOWY

 

– picie alkoholu służy zmniejszeniu dystansu między ludźmi, przełamaniu izolacji i osamotnienia. Alkohol ułatwia interakcje. Typ heroiczny

– picie alkoholu ma sprawiać poczucie mocy i gotowości do działania.
Pije się duże ilości alkoholu by włączyła się „nieśmiertelność”, często występują zachowania chuligańskie. Typ dionizyjski

– picie alkoholu wyzwala poczucie innej rzeczywistości, pije się dużo, chodzi o efekt zamroczenia, służy oderwaniu się od rzeczywistości, zapewnia niezwykłe przeżycia.

 

TYP SAMOBÓJCZY

 

– picie alkoholu uwalnia nas od trosk, wiąże się z autoagresją i samozniszczeniem. Pije się do nieprzytomności, wtedy jest się „wolnym”.

E.M. Jellinek na przełomie lat 60 i 70 XX wieku przedstawił swój opis choroby alkoholowej. Próbował stworzyć jej model, w swojej pracy opisał klasyfikację, w której przedstawił pięć typów, nazywając je literami greckiego alfabetu.

 

TYP ALFA

 

- Uzależnienie od alkoholu mające źródło w czynnikach psychologicznych. Dotyczy osób, których mechanizmy obronne zawodzą w walce ze stresem, frustracją. Osoby te piją objawowo, traktują alkohol jak lekarstwo na napięcie, dolegliwości fizyczne i psychiczne. Według Jellinka, nieczęsto obserwuje się tu znaczny wzrost tolerancji i zespoły abstynencyjne. Funkcjonowanie osób pijących w ten sposób nie zmienia się przez 30-40 lat. Inaczej ten typ nazywany jest piciem problemowym. Jego występowanie ocenia się na ok. 15% wśród alkoholików. Jellinek poddał w wątpliwość czy osoby pijące w ten sposób są uzależnione od alkoholu. Uważa On, że Typ Alfa może przekształcić się w Typ Gamma.

 

TYP BETA

 

- Uzależnienie od alkoholu opisywane jako „społeczne”. Osoby pijące w ten sposób wywodzą się ze środowisk gdzie alkohol pije się zwyczajowo, często. Dominującymi objawami są szkody zdrowotne dotyczące narządów wewnętrznych lub całych układów np. marskość wątroby, kardiomiopatia alkoholowa, wyniszczenie, niedokrwistość, z ogólnym pogorszeniem zdrowia i skróceniem życia. Alkoholicy z tej grupy, piją z reguły w pewnym znaczeniu w „kontrolowany sposób”. Nie leczą się odwykowo, w ich otoczeniu picie alkoholu jest na tyle powszechne, że postrzegane jako norma. Zazwyczaj korzystają z pomocy lekarzy rodzinnych, internistów, kardiologów celem likwidacji lub ograniczenia szkód picia.

 

TYP GAMMA

 

- Uzależnienie od alkoholu nazywane także: „alkoholizmem anglosaskim”, „pijaństwem właściwym”. W trakcie choroby obserwujemy jej przewlekły i postępujący charakter. Początkowo wytwarza się zależność psychiczna, następnie fizjologiczna dawniej zwana fizyczną. Zmienia się tolerancja na alkohol, początkowo narasta, po osiągnięciu maksimum zaczyna spadać, w końcowej fazie nawet małe dawki alkoholu wywołują poważne szkody zdrowotne, ostre zatrucia, powodują dekompensację pracy narządów np. wątroby, mogą spowodować śmierć. U osób zaliczanych do tego typu obserwuje się nasilone zespoły abstynencyjne, w miarę rozwoju choroby drgawki(padaczka alkoholowa), majaczenia alkoholowe(Delirium tremens). Alkoholicy z tej grupy piją w charakterystyczny sposób. Potrafią zachowywać różnie długie okresy abstynencji, jednak po spożyciu alkoholu, następuje zupełna utrata kontroli, przymus picia nie do powstrzymania. Jest to wg Jellinka prawdopodobnie najczęściej spotykany typ choroby alkoholowej.

 

TYP DELTA

 

- Uzależnienie od alkoholu występujące w społecznościach gdzie alkohol pija się codziennie. Charakteryzuje się objawami zależności fizjologicznej, występowaniem zespołów abstynencyjnych po zaprzestaniu lub ograniczeniu picia alkoholu, stale wzrastającą tolerancją na alkohol. Dominującym objawem jest niemożliwość powstrzymania się od picia, uważa się, że osoby pijące w ten sposób zachowują „pewna kontrolę” nad ilością wypijanego alkoholu. Oczywiście wraz z rozwojem choroby pojawiają się charakterystyczne szkody zdrowotne, uszkodzenia narządów wewnętrznych i układów, zaburzenia psychiczne.

 

TYP EPSILON

 

- Uzależnienie od alkoholu nazywane czasami dipsomanią lub dypsomanią, tzw. Picie okresowe, napadowe, ciągi picia. Osoba pijąca w ten sposób jest zdolna do zachowania długich okresów abstynencji, bez przymusu picia, nawet kilkuletnich. Gdy zaczyna spożywać alkohol, pije skrajnie intensywnie, do nieprzytomności W literaturze spotykamy również dodany do klasyfikacji Jellinka przez innych autorów:

 

TYP ZETA

 

Przedstawione tu przykłady to jedynie forma opisu choroby według danych autorów. Należy pamiętać, że nieleczony alkoholizm to zawsze przewlekła i postępująca choroba. U jednej osoby obserwuje sie zmianę jednego typu w drugi, występowanie objawów charakterystycznych lub współwystępowanie kilku typów w jednym czasie. Jak i rodzaje choroby alkoholowej tu nie opisane

(www.medox.org.pl)

 

Alkoholik – psychiczny terrorysta rodziny

 

Alkoholizm jest chorobą, która dotyka nie tylko pijącego

 

Alkoholizm jest poważną chorobą, która wywiera kolosalny wpływ na życie emocjonalne najbliższej rodziny. Najbardziej narażeni są: mąż, żona, ojciec, matka, rodzeństwo i dzieci. Psychiczny terror polega na systematycznym używaniu działań, zachowań, które zastraszają, upokarzają, znieważają osoby najbliższe.

Rodzina z problemami alkoholowymi to rodzina dysfunkcyjna, niezdolna do funkcjonowania w normalnym życiu społecznym. Cechuje ją: poczucie lęku, osamotnienia, bezsilności, niskiej samooceny, zagubienia, zamknięcie w sobie, a nawet świadomość stałego zagrożenia i krzywdy ze strony innych. Alkoholizm jest chorobą, która negatywnie wpływa nie tylko na pijącego, ale również ma jego całą rodzinę.

 

Często za zniszczenie życia familijnego oskarżany jest współmałżonek pijącego - nie słusznie!

 

Alkoholizm to zaburzenie psychiczne, które dziedziczy się pokoleniowo. Za źródła alkoholizmu przede wszystkim odpowiedzialne są czynniki biologiczne, które mogą zostać uznane za podłoże, na którym rozwija się uzależnienie. Zazwyczaj jest tak, gdy ojciec pije, to z dużym prawdopodobieństwem jego dziecko też nie będzie stroniło od używek. Ale nie zawsze. Impulsami sprzyjającymi piciu alkoholu może okazać się również bodziec społeczny, tj. pijący znajomi, dostępność alkoholu, wzorce kulturowe.

Koalkoholizm, czyli współuzależnienie dotyka najbliższych krewnych alkoholika. Naocznymi wyróżnikami koalkoholizmu są problemy materialne rodziny, tj. brak pieniędzy na ubrania, żywność, niezapłacone rachunki, długi u znajomych. Do cech psychicznych możemy zaliczyć różnego rodzaju lęki, zahamowania, zaburzony obraz wartości.

Najbardziej podatnymi osobami na wpływ alkoholików stają się dzieci

Bezbronne, zagubione, wrażliwe małe istoty są tak okrutnie krzywdzone przez nieodpowiedzialnych rodziców. W rodzinach patologicznych często dochodzi do kłótni, ekscesów, bójek, nadużywania siły. Dziecko, które wychowuje się w takim domu, w którym stale panuje atmosfera lęku, chaosu, niebezpieczeństwa i jednocześnie pozbawione jest miłości, zrozumienia nie ma możliwości na normalne funkcjonowanie w życiu społecznym.

Taka istota ma problemy w szkole, nie potrafi nawiązać kontaktu z rówieśnikami, czuje się gorsza, odseparowuje się od społeczeństwa. Dzieci w rodzinach z problemami alkoholowymi są wyjątkowo narażone na różnego rodzaju wykorzystywania i zaniedbywania. Taka grupa dzieci ewidentnie wymaga podjęcia zabiegów terapeutycznych. Dziecko pozostawione na pastwę losu

Często ucieka w świat zabawek, marzeń, wyimaginowanych przyjaciół, bohaterów, co pozwala mu na zapomnienie o problemach. Wolne chwile spędza samotnie, zaczytując się w lekturach, w których może odnaleźć zatracone szczęście, piękno, nadzieję. Dziecko w swoim dorastaniu potrzebuje pomocnej dłoni, dobrego słowa, kojącego przytulenia. Musi mieć pewność, że zawsze może liczyć na pomoc ze strony rodziny. Tymczasem wychowując się obok alkoholika, dziecko nie ma możliwości na doświadczanie miłości, wysłuchania, pocieszenia.

Nawet, w dorosłym życiu taka osoba ma problemy ze znalezieniem swojego miejsca w rzeczywistości. Taki człowiek do końca życia może pozostać „emocjonalną kaleką” , której nikt nie będzie chciał wysłuchać, pomóc. Ludzie będą od niej uciekać, bo przecież nikt nie chce mieć przyjaciela „upośledzonego” psychicznie. Wszystko co dzieje się w takiej rodzinie kręci się wokół pijącego. Co z nim jest? Kiedy wróci, a jak już wróci to czy znów będzie upity? Czy znów będzie wyżywał się na dzieciach? Takich i wiele innych pytań zadają sobie rodziny alkoholika. Błędne koło, które trudno zatrzymać, a jak już się uda to czy na długo?

Czy mały, niezauważalny przez innych „aniołek” jest w stanie przemienić alkoholika w normalnego, zdrowego człowieka?
Dziecko tak bardzo negatywnie doświadczone przez los, szuka drogi ucieczki, zaczyna się buntować, próbuje zmienić zaistniałą sytuacje. Lecz nie jest w stanie wpłynąć na alkoholika. Może mu jedynie pomóc, porozmawiać, wesprzeć i skierować go na specjalistyczne leczenie.

Osoba, która decyduje się na wspólne dzielenie życia z alkoholikiem musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami.

W takich domach nie panuje porządek, miłość, radość. Nie zawsze starcza pieniędzy na jedzenie, ciuchy, czynsz, szkolną wyprawkę dla dziecka. Często dochodzi do pobić, awantur. Osoba, która podejmie takie wyzwanie i zamierza żyć pod jednym dachem z uzależnionym, powinna liczyć się z wielkimi niedogodnościami, przeszkodami, jakimi są m.in. zaburzenia emocjonalne, dyskomfort psychiczny, poczucie wstydu. Stałe napięcie wewnętrzne, tłamszenie emocji, poczucie wyobcowanie to wszystko towarzyszy rodzinom pijącego. Decyzja, od której może zależeć dobro rodzinne

Kiedy zaistnieje w rodzinie problem alkoholowy warto zastanowić się i zadąć sobie podstawowe pytania: Czy jesteśmy tak silni, i gotowi na to, by poradzić sobie z takim człowiekiem? Czy mamy na tyle odwagi, żeby sprostać temu wyzwaniu? Czy nie boimy się upokorzenia, poniżania, gnębienia psychicznego, a także fizycznego znęcania? Może lepiej, dla dobra naszych dzieci i nas samych byłoby uciec od problemu, zerwać kontakty z alkoholikiem i spróbować żyć normalnie, bez niepotrzebnego lęku, strachu, płaczu, dysharmonii?

W okolicznościach, gdy współmałżonek ciągle pije, należy pomóc sobie

 

Nie wierzyć w puste słowa alkoholika, że od jutra wszystko się zmieni i przestanie pić. Nie wolno czuć się winnym, za alkoholową chorobę męża lub żony. W takich sytuacjach należy stanowczo określić swoje oczekiwania wobec partnera i kategorycznie się ich trzymać. Nie ma sensu dawanie wciąż kolejnej szansy, bo przecież życie mamy jedno i to od nas zależy, czy pozwolimy sobie na szczęście, miłość, spokój wewnętrzny. Czasem lepiej samemu odejść, nim choroba alkoholowa w rodzinie odciśnie poważne piętno na naszym życiu.

Sierpień jest miesiącem "trzeźwiości", więc należy poważnie zastanowić się nad dalszymi losami osób uzależnionych i pomóc im w walce z tą ciężką, cywilizacyjną chorobą.

Autor: Marzena Ignor (zredagowany przez: Magda Głowala-Habel)

(www.interia.pl)


 

 

Sygnały ostrzegawcze

 

Uzależnienie od alkoholu rozwija się stopniowo i nikt nie może powiedzieć, że uzależnił się np. 17 stycznia o 22-giej. Z powodu systemu mechanizmów obronnych pomniejszających i zniekształcających rozmiary problemu, sama osoba zainteresowana orientuje się dość późno, iż coś niepokojącego dzieje się w jej życiu. Kiedy pojawią się wyraźne objawy uzależnienia, na ogół choroba jest już rozwinięta. Jednak warto wiedzieć, iż są pewne sygnały rozwoju uzależnienia, które powinny zwrócić naszą uwagę. Pozwolą one w porę podjąć działania zaradcze.

Poniżej lista takich sygnałów - zawiera szereg najczęściej powtarzających się sygnałów wskazujących na pojawienie się początków uzależnienia:

* Gdy człowiek zauważa, że działanie alkoholu odpręża i daje ulgę, redukuje napięcie i niepokój, osłabia poczucie winy, ośmiela, ułatwia zaśnięcie czy pobudza do działania...

* Gdy osoba zagrożona uzależnieniem zaczyna poszukiwać, inicjować i organizować okazje do wypicia, pije łapczywie, jakby gasząc pragnienie, wyprzedza kolejki...

* Gdy postępuje przywiązanie do sytuacji picia (narasta koncentracja na sytuacjach związanych z piciem, oczekiwanie na moment picia, celebrowanie picia, niepokój gdy nie można się napić)...

* Gdy powtarzają się przypadki upicia, osoba zagrożona pije alkohol pomimo zaleceń lekarskich, sugerujących konieczność powstrzymywania się od picia...

* Gdy pojawia się duma z tego, że może wypić większą niż uprzednio ilość alkoholu (tzw. mocna głowa świadcząca o wzroście tolerancji na alkohol)...

* Gdy pojawiają się incydenty zapominania wydarzeń, które miały miejsce poprzedniego dnia podczas picia (tzw. palimpsesty alkoholowe, "urwane filmy", "przerwy w życiorysie")."Jak ja doszedłem do łóżka?", „O czym rozmawiałem z moim szefem godzinę wieczorem przez komórkę?"...

* Gdy ktoś, kto uprzednio pił w sytuacjach towarzyskich, zaczyna pić w samotności i do tego w ukryciu...

* Gdy powtarzają się przypadki prowadzenie samochodu po niewielkiej nawet ilości alkoholu...

* Gdy na uwagi o konieczności ograniczenia picia lub sytuacje utrudniające dostęp do alkoholu osoba zagrożona uzależnieniem reaguje agresją lub rozdrażnieniem i stara się unikać rozmów na temat swojego picia...

* Gdy zaczynają się powtarzać wewnętrzne, nieudane próby ograniczenia picia lub przysięgi abstynencji po to, aby udowodnić sobie posiadanie kontroli nad piciem alkoholu...

* Gdy powtarza się regularne wypijanie dużych dawek alkoholu zwiększa się ilość i częstotliwość spożywania alkoholu, np. jednorazowo powyżej 100 gramów etanolu lub regularne codziennie spożywanie powyżej 20 gramów etanolu...

* Gdy dzień zaczyna się od picia alkoholu (np. poranne piwo)...

* Gdy używanie alkoholu staje się sposobem usuwania przykrych skutków poprzedniego picia (klinowanie)...

* Gdy rosną negatywne konsekwencje nadużywania alkoholu, a mimo to picie jest nadal kontynuowane...

 

MOŻE TO OZNACZAĆ ŻE JESTEŚ UZALEŻNIONY - NIE CZEKAJ, IDŹ DO SPECJALISTY, PAMIĘTAJ UZALEŻNIENIE TO NIE KATAR, SAMO NIE PRZEJDZIE !!!

(Znaleziono:www.wyhamujwpore.pl)

 

 

Mieszkańcy województwa łódzkiego piją najwięcej w Polsce – to wynik badań przeprowadzonych przez Główny Urząd Statystyczny. Co czwarty mężczyzna i co dziesiąta kobieta w łódzkiem piją alkohol przynajmniej raz w tygodniu. Poniżej wywiad Bogdana Bukowieckiego z Piotrem Szubańskim specjalistą psychoterapii uzależnień w Wojewódzkim Ośrodku Leczenia Uzależnień w Łodzi.


Bogdan Bukowiecki: Czy zdziwiły pana wyniki badań?
Piotr Szubański: Nie jestem zaskoczony. Wystarczy popatrzeć dookoła, widać, że ludzie więcej piją. W Polsce zwiększa się ilość wypijanego alkoholu. Zmieniła się struktura picia. Ludzie pija mniej piwa, a więcej wódki. Specyfika Łodzi – wysokie bezrobocie, a także model życia, w którym sporo się pije, jest powiązany z takim wynikiem badań. Nieumiejętność radzenia sobie z problemami to główny powód picia. Jeśli połączy się to z wysokim bezrobociem, to daje taki efekt, że ludzie „ratują się” i próbują się „pocieszać” pijąc.
Bogdan Bukowiecki: Dlaczego nasze województwo przoduje w piciu?


Piotr Szubański: - Trudno powiedzieć, dlaczego akurat tutaj pije się najwięcej. Ale wystarczy pójść Piotrkowską w nocy czy wieczorem w weekend. Powszechny jest sposób spędzania czasu związany z alkoholem. Tak jesteśmy nauczeni przez tradycję. Sposób obchodzenia np. świąt, wakacji, weekendu, urlopu wiąże się ze spożywaniem alkoholu.
Bogdan Bukowiecki: Czy zmienia się grupa, która ma problem z piciem?
Piotr Szubański:- Zgłasza się więcej kobiet, które są uzależnione. Próg wiekowy też się obniża, zaczynają pić ludzie coraz młodsi. I mają z tego powodu wiele problemów. Nie chcę być czarnowidzem, ale myślę, że tylko 15-17 procent alkoholików podejmuje leczenie. Reszta nie wie, że jest chora. Wydaje im się, że jest w porządku, bo wszyscy tak piją, że tak powinno być. Życie w nieświadomości jest wygodne. Choroba alkoholowa jest demokratyczna. Są w Łodzi takie środowiska, tzw. margines, gdzie się po prostu pije, jest to norma. Ale są całe rzesze osób chorych na chorobę alkoholową, które piją w sposób „elegancki”. To ludzie bez większych problemów, zamożni, którzy mówią sobie: mam dom, rodzinę, pracę, piję alkohol z górnej półki, więc ja nie jestem chory. Dobrze się dzieje, że coraz więcej osób publicznych przyznaje się, że ma problem z alkoholem. Dzięki temu coraz więcej osób widzi, że stereotyp alkoholika nie jest odzwierciedleniem samej choroby alkoholowej, tylko jej części. Naukowcy starali się wyliczyć, ile porcji alkoholu jest bezpieczne i nie grozi uzależnieniem. Nie ma takiej ilości. Jednym wystarczy mniej, innym więcej. Zależy to od wielu czynników.
Bogdan Bukowiecki:Ile lat mieli najmłodsi alkoholicy, z którymi pan pracował?
Piotr Szubański:- 15-14 lat. To byli normalni młodzi ludzie. Żaden margines. Jeżeli ludzie zaczynają wcześniej pić, przyspieszają możliwość uzależnienia się. Pamiętam dziewczynę 20-letnią, która piła intensywnie przez pół roku i się uzależniła.
Bogdan Bukowiecki:Dlaczego ludzie piją?
Piotr Szubański:- Są tysiące argumentów. Jedni chcą odreagować po pracy, inni chcą się zabawić. Czasem za tymi argumentami stoi fakt, że jest się alkoholikiem, tylko się o tym nie wie. Alkoholizm jest chorobą, o której alkoholik dowiaduje się na końcu. Wszyscy wokół widzą, że coś się dzieje. A chory nie dostrzega tego, bo na tym m.in. polega ta choroba, że widzi się rzeczywistość zafałszowaną. Ale ten sposób widzenia przyjmuje się jako jedyny słuszny.
Bogdan Bukowiecki:Czyli gdyby zapytać w ankiecie ludzi, czy są alkoholikami, wyniki byłyby bardzo niskie?
Piotr Szubański:- Tak. W Polsce około 800 tysięcy osób jest alkoholikami. Ale cała masa ludzi pije w sposób szkodliwy. Jest nawet taka jednostka chorobowa – picie szkodliwe. Jego skutkiem jest pojawienie się w życiu człowieka szkód – przemocy w rodzinie, agresji, problemów w pracy, kłopotów ze zdrowiem. W Polsce dotyczy to kilku milionów ludzi.

(www.gazeta.pl)

 

OBJAWY OSTRZEGAWCZE ! ! !


O rozwijającym się uzależnieniu od alkoholu mogą świadczyć następujące objawy:
- sięganie po alkohol przede wszystkim dlatego, że jego działanie odpręża i daje ulgę, redukuje napięcie i niepokój, osłabia poczucie winy, ośmiela, ułatwia zaśnięcie itp.,
- poszukiwanie, inicjowanie i organizowanie okazji do wypicia oraz picie z chciwością, wyprzedzanie kolejek, powtarzające się przypadki upicia,
- picie alkoholu pomimo zaleceń lekarskich, sugerujących konieczność powstrzymywania się od picia,
- możliwość wypicia większej niż uprzednio ilości alkoholu, tzw. mocna głowa świadcząca o wzroście tolerancji na alkohol,
- trudności z odtworzeniem wydarzeń, które miały miejsce podczas picia tzw. palimpsesty alkoholowe (luki pamięciowe), „urwane filmy”, „przerwy w życiorysie”,
- picie alkoholu w samotności przez osoby, które uprzednio piły wyłącznie w sytuacjach towarzyskich, a obecnie świadomie ukrywają swoje picie,
- powtarzające się przypadki prowadzenia samochodu po niewielkiej nawet ilości alkoholu,
- unikanie rozmów na temat swojego picia, a później reagowanie gniewem bądź agresją na sygnały sugerujące potrzebę ograniczenia picia,
- podejmowanie „cichych” prób ograniczenia picia po to, aby udowodnić sobie, że jeszcze posiada się kontrolę nad piciem alkoholu.


OD....................................................DO

 

Na temat choroby alkoholowej jest dużo pytań , które zadają sobie osoby uzależnione, jak i te, które przestały pić:
- czy jestem alkoholikiem?
- pije, a chce przestać?
- mam w rodzinie osobę uzależnioną od alkoholu?
- przestałe(a)m pić, a przychodzą dni, kiedy ciągnie mnie do alkoholu?
- czy ktoś może mi pomóc?
Podobnych pytań jest wiele więcej. Na większość z nich odpowiedź kryjemy w sobie, ale na niektóre informacji udzielą osoby wykwalifikowane – psycholodzy, terapeuci, jak również sami trzeźwiejący alkoholicy.
Jeśli masz problemy związane z chorobą alkoholową, pytania, na które nie znajdujesz właściwej odpowiedzi, wstydzisz się lub boisz zapytać wprost - napisz: druga_szansa@wp.pl. Odpowiemy na Twój (jeśli go podasz) adres e-mail lub na naszej stronie internetowej.
Pamiętaj, że alkoholizm jest chorobą postępującą. Traktuj go poważnie, nawet jeśli sądzisz, że znajdujesz się dopiero w początkowym stadium. Alkoholizm zabija ludzi. Jeśli będąc alkoholikiem będziesz nadal pił, Twoja sytuacja będzie się wciąż pogarszać.





ZACZYNA SIĘ OD JEDNEGO KIELISZKA , A KOŃCZY…

 

 

MITY I FAKTY
CHOROBY ALKOHOLOWEJ

Alkoholizm jest chorobą obciążoną szczególnym piętnem, wokół której krąży wiele mylnych informacji i mitów. Każdy z nas ma w wyobraźni gotowy wizerunek alkoholika. Zgodnie ze stereotypem, alkoholik należy do marginesu społecznego, jest obdarty i plugawy, nurza się w rynsztoku, wódkę zdobywa w pokątnych melinach, bije żonę i płodzi zwyrodniałe dzieci. Alkoholikiem może być każdy z wyjątkiem naszych znajomych i przyjaciół, mężów, żon, matek, ojców, synów, córek, no i oczywiście nas samych. Właśnie z powodu mylnych wyobrażeń i fałszywych mitów nie potrafimy zwykle rozpoznać alkoholizmu w naszym najbliższym otoczeniu. Podobnie negatywny stereotyp dotyczy osób uzależnionych od narkotyków i innych środków zmieniających świadomość.
Mity i dezinformacje na ten temat spełniają pewną bardzo istotną funkcję. Mianowicie dzielą one społeczeństwo na dwie grupy: do jednej należymy "MY", drugą stanowią "ONI". W pierwszej grupie znajdują się ludzie normalni, godni akceptacji (grupa nie alkoholików i nie narkomanów), do drugiej zaś należą ludzie nienormalni, a zatem tacy, których nie można zaakceptować (grupa alkoholików i narkomanów). Kłopot z tą systematyką polega na tym, że w interesie każdego leży przekonanie, iż jest normalny, a zatem nie jest alkoholikiem.
Wielu ludzi w Polsce głęboko wierzy w mity zwłaszcza na temat alkoholizmu. Mitem nazywamy nieuzasadnione przekonanie, przyjmowane bezkrytycznie, podzielane przez większość społeczeństwa.

 

 

 

Mity na temat alkoholizmu.

              

 

      Mit:                                           Alkoholicy                 piją               codziennie.

            

 

Fakt: Istotnie, niektórzy alkoholicy nadużywają alkoholu codziennie. Bardziej typowym sposobem picia w zaawansowanym stadium choroby alkoholowej jest jednak picie nieumiarkowane przerywane dłuższymi lub krótszymi okresami całkowitej abstynencji.

 

            


 

       Mit: Alkoholik upija się za każdym razem, gdy pije.

    

Fakt: Alkoholikiem jest osoba, która utraciła zdolność trafnego przewidywania czy i kiedy utraci kontrolę nad ilością wypijanego alkoholu. A zatem awanturnicze, lub inne społecznie nieakceptowane zachowania jakie mogą wystąpić podczas picia stanowią rezultat utraty kontroli nad alkoholem. Nie są to zachowania świadomie zamierzone przez tę osobę, co zresztą często powoduje u tej osoby konflikt wartości. Negatywne zachowania są efektem działania alkoholu, od którego alkoholik nie może się powstrzymać z chwilą wypicia pierwszego kieliszka. Niezdolność do zachowania kontroli nad ilością wypitego alkoholu, nie zaś samo upicie się, stanowi zatem kryterium pozwalające odróżnić osobę z problemem alkoholowym od osoby pijącej towarzysko.

  

Mit: Większość alkoholików to ludzie z marginesu.

 

Fakt: Wręcz przeciwnie, tylko 3-5% wszystkich alkoholików kończy w przysłowiowym rynsztoku. Przeważająca większość, czyli 95-97%, mieści się w przekroju całego społeczeństwa, ludźmi uzależnionymi od alkoholu bywają przeważnie normalnie zatrudnieni, posiadający rodziny, produktywni i powszechnie szanowani obywatele.

 


Mit: Porządne kobiety nie zostają alkoholiczkami.


Fakt: W wyniku przeobrażeń kulturowych i społecznych jakie zachodzą w ostatnich latach, można dziś śmiało powiedzieć, że alkoholizm stał się chorobą w pełni "demokratyczną" i że choruje na nią również wiele kobiet. Opinia jakoby alkoholizm groził tylko "upadłym aniołom" sprawia, że piętno tej choroby staje się jeszcze bardziej dotkliwe, toteż kobietom uzależnionym znacznie trudniej zwrócić się o pomoc.


Mit: Alkoholikom brak silnej woli: mogliby przestać pić, gdyby naprawdę chcieli.

 


Fakt: Alkoholizm jest choroba charakteryzująca się utratą kontroli nad piciem. Problem nie polega na braku silnej woli, lecz na uzależnieniu od alkoholu. Alkoholik nie chce pić tak jak pije, chce pić "jak wszyscy". Gdyby to była kwestia wyboru, alkoholik wybrałby taki sposób picia, aby nie mieć problemu. Charakterystyka choroby alkoholowej.

 

 

 

CO TO JEST ALKOHOLIZM


 

1. Alkoholizm jest chorobą pierwotną.

Alkoholizm nie jest jedynie przejawem jakiegoś głębszego problemu psychologicznego. Jest to wyraźny i niezależny proces chorobowy. Owszem, alkoholik przeważnie miewa problemy emocjonalne, ale mają one charakter wtórny i najczęściej wynikają z samej choroby. W rezultacie skutecznego i konsekwentnego leczenia alkoholizmu problemy emocjonalne najczęściej stopniowo ustępują.

2. Alkoholizm jest chorobą postępującą (progresywną).

Objawy alkoholizmu nasilają się w miarę trwania choroby. Jeżeli choroba nie zostanie powstrzymana, stan chorego będzie się stale pogarszał. W alkoholizmie można wyróżnić odmienne objawy cechujące wczesną, średnio zaawansowaną oraz późną fazę choroby.

3. Alkoholizm jest chorobą chroniczną.

Gdy u kogoś rozwiną się charakterystyczne objawy, jest wysoce nieprawdopodobne, aby osoba ta mogła powrócić do normalnego, towarzyskiego picia. Można jednak w każdym momencie trwania uzależnienia powstrzymać progresję choroby i całkowicie wyeliminować ostre objawy alkoholizmu. Podobnie jak w innych chronicznych chorobach, wczesne rozpoznanie ułatwia proces zdrowienia i zwiększa prawdopodobieństwo, że alkoholik odzyska zdrowie i zdolność normalnego funkcjonowania.

4. Alkoholizm jest chorobą śmiertelną.

Alkoholizm nie leczony jest chorobą zagrażającą życiu. Bez leczenia alkoholik skraca sobie życie średnio o 10-15 lat. Alkoholicy często giną śmiercią tragiczną w wypadkach samochodowych, wskutek samobójstwa, zabójstwa, w czasie bijatyk lub w wyniku utonięcia.

 


 

 

 

 

STADIA CHOROBY ALKOHOLOWEJ


Jak wyżej wspomnieliśmy alkoholizm jest chorobą postępującą. Niewprawnemu obserwatorowi trudno rozpoznać alkoholizm we wczesnej fazie choroby. Z początku bowiem alkoholizm przypomina niektóre inne problemy, na przykład:
1. Złe zachowanie.
2. Brak odpowiedzialności.
3. Nie troszczenie się o innych ludzi.
4. Nieumiejętność gospodarowania pieniędzmi.
5. Gwałtowny temperament.
6. Ustawiczną chęć zabawy.

 

Objawy alkoholizmu we wczesnej fazie.

 

1. Wzrost tolerancji na alkohol.

Człowiek o zwiększonej tolerancji na alkohol może pić więcej niż inni i potrzebuje coraz więcej alkoholu do uzyskania tego samego efektu, co poprzednio (W przeszłości dwie lampki wina wystarczały, obecnie potrzeba czterech, żeby się poczuć tak samo "dobrze").

2. Zmiany osobowości.

Podczas picia alkoholik wyraźnie się zmienia. U jednych zmiana może mieć tak drastyczny charakter, że porównuje się ją do Doktora Jekylla i Mr. Hyde'a. Ktoś inny przeobraża się pod wpływem alkoholu z osoby nieśmiałej w Don Juana. Ważny aspekt zmian osobowości polega na tym, że zmiany te są wyraźne i zauważalne i że dotyczą one różnicy w sposobie odnoszenia się do świata po trzeźwemu i po pijanemu.

3. Zanik pamięci.

Zanik pamięci, zwany też "urwanym filmem" lub "przerwą w życiorysie" polega na amnezji obejmującej fragment lub całość okresu picia i może obejmować absolutnie wszystko, co w tym czasie się zdarzyło. Zanik pamięci może trwać od kilku minut do kilku dni. Nie ma nic wspólnego z utratą przytomności. Zanik pamięci nie zależy od ilości wypitego alkoholu. W czasie picia poprzedzającym późniejszy zanik pamięci alkoholik może wydawać się zupełnie przytomny.

4. Picie w ukryciu.

Picie w ukryciu jest sygnałem, że picie stało się dla tej osoby bardzo ważne. Może też wskazywać, że alkoholik nie chce aby inni widzieli, ile i jak często on (lub ona) pije. Oto typowe przykłady picia w ukryciu:
a) Osoba kłamie zapytana ile wypiła.
b) Na przyjęciach nalewa innym, aby móc nalać sobie więcej.
c) Wypija przed i po przyjęciu po to, by w czasie przyjęcia nie musieć pić więcej na oczach innych.
d) Okazuje niechęć do rozmów na temat własnego picia i związanych z nim zachowań.

 

Inne objawy wczesnej fazy alkoholizmu.

 

5. Obniżone poczucie własnej wartości w efekcie zachowań po pijanemu.
6. Zaburzenia w stosunkach z ludźmi.
7. Tendencja do rozrzutności.
8. Mitomania i przechwalanie się dla nadrobienia braku szacunku do siebie.
9. Kupowanie sobie wartościowych rzeczy dla poprawy samopoczucia.
10. Niedotrzymywanie obietnic i brak odpowiedzialności.
11. Niekonsekwencja w postępowaniu.
12. Huśtawki nastrojów.
13. Defensywność - niezdolność do przyznania się do błędu - musi zawsze mieć rację.
14. Picie duszkiem - picie prosto z butelki.
15. Zabezpieczanie sobie zapasów alkoholu.

 

 

 

Objawy średniej fazy alkoholizmu.

 

1. System racjonalizacji.

W średnio zaawansowanej fazie alkoholizmu alkoholik zauważa szkodliwe skutki swego picia. W sensie psychologicznym picie stało się bardzo ważne, a ponieważ jest takie ważne, alkoholikowi trudno się przyznać, iż problemy w jego (jej) życiu stanowią rezultat nadużywania alkoholu. Aby więc uzasadnić te problemy alkoholik wynajduje powody do picia lub najrozmaitsze usprawiedliwienia. "To wina mojej żony", "w pracy za dużo ode mnie wymagają", "potrzebuję drinka żeby się odprężyć", picie sprawia mi przyjemność, co w tym złego, że od czasu do czasu przeholuję ?". Dobry system racjonalizacji pomaga na znajdowaniu innych ludzi, których można obwiniać. W miarę pogarszania się problemu, alkoholik musi stale uzasadniać i racjonalizować swoje negatywne postępowanie.
Niebezpieczną częścią systemu racjonalizacji jest to, że alkoholik zaczyna sam we wszystko wierzyć. Alkoholik musi wierzyć we własne uzasadnienia po to, aby zachować dobre mniemanie o sobie.

2. System zaprzeczania.

Drugim głównym objawem występującym w średnio zaawansowanej fazie alkoholizmu jest wykształcenie się u alkoholika systemu zaprzeczania. Pomaga on uwierzyć w to, co nie jest prawdą i całkowicie odrzucić fakt, iż alkohol stanowi źródło coraz większej liczby problemów.
Alkoholik minimalizuje powagę swojego problemu alkoholowego, pomniejsza ilość i częstotliwość picia, minimalizuje efekty jakie jego (jej) picie wywiera na najbliższych oraz umniejsza własne cierpienia emocjonalne. System zaprzeczeń niczym mur zaczyna odgradzać alkoholika od reszty świata.
Alkoholik dopasowuje fakty do własnej potrzeby zachowania dobrego mniemania o sobie. To dobre mniemanie jest zwykle bardzo dalekie od prawdy. Dlatego alkoholikowi potrzebni są ludzie, od których mógłby on uzyskać prawdziwą informację o swoich zachowaniach podczas picia, o zmianach osobowości, o pogarszającej się pracy i psujących się stosunkach z ludźmi. Właśnie ów system zaprzeczeń utrudnia konfrontację i wszelką pomoc alkoholikowi, ale również ze względu na system zaprzeczeń alkoholikowi tak bardzo potrzebna jest życzliwa lecz szczera informacja zwrotna na temat jego (jej) picia.

3. Domowe sposoby "leczenia".

W czasie średnio zaawansowanej fazy picia, alkoholik coraz częściej pragnie pić "normalnie", czyli tak jak inni ludzie. Podejmuje więc desperackie próby odzyskania utraconej kontroli nad piciem. Ponieważ alkoholik wypracował już system racjonalizacji, który mu mówi: "to nie jest moja wina", wierzy on (ona), że mocą samej tylko woli lub za sprawą pomysłowych strategii, potrafi znowu pić normalnie. W tym momencie zaczyna się gra z samym sobą.
Alkoholik opracowuje więc plan gry. Typowy jej przebieg może wyglądać następująco:
a) Zmienianie trunków: "Czysta mi szkodzi. Myślę, że przejdę na gatunkowe."
b) Zmienianie okazji: "Upijam się po pracy w klubie oficerskim. Będę więc trzymał się z dala od klubu."
c) Zmienianie ludzi: "Gdy pije z Józkiem mam kłopoty. Chyba powinienem przestać się z nim widywać."
d) Zmienianie częstotliwości: "powinienem chyba przestać pić w soboty i niedziele."
e) Zmienianie pory picia: "Nie będę pił przed dwudziestą - tym sposobem nie urżnę się przed końcem przyjęcia."
f) Przerwy w piciu: "Myślę, że na trochę przestanę pić. W ten sposób udowodnię, że nie mam problemu."
Te i podobne manewry mają na celu odpędzenie największego strachu alkoholika - że jest on uzależniony - oraz podtrzymanie wiary w to, że wciąż posiada kontrolę. Należy pamiętać, że o alkoholizmie świadczy nie to, jak dużo lub jak często ktoś pije. Chodzi o to, co dzieje się z człowiekiem podczas picia. Jeżeli alkohol powoduje szkodliwe konsekwencje w którejkolwiek z ważnych dziedzin życia - jak na przykład stosunki rodzinne i towarzyskie, finanse i kłopoty z prawem, sprawy zawodowe i praca, zdrowie fizyczne lub duchowe - a mimo to osoba ta nadal pije, to fakty te dowodzą, że problem istnieje.

4. Uzależnienie psychologiczne.

W średnio zaawansowanej fazie alkoholizmu alkoholik uzależnia się od działania alkoholu pod względem psychologicznym. We wcześniejszym okresie alkoholik pił aby poczuć się dobrze. Obecnie pije on aby poczuć się normalnie. Ktoś może potrzebować trzech - czterech kieliszków, aby poczuć się swobodnie w towarzystwie, niektórzy nie mogą bez alkoholu pójść na randkę ani spotkać się z kolegami. W takich przypadkach kończy się właściwie możliwość wyboru. Alkoholik musi się napić, aby czuć się swobodnie i od tego momentu coraz bardziej będzie się bał, aby w odpowiednich chwilach nie zabrakło mu alkoholu.

5. Ucieczka geograficzna.

W fazie średnio zaawansowanego alkoholizmu alkoholik może wpaść na pomysł, że jakaś duża zmiana uwolni go od problemu. Będzie więc zmieniać pracę, rozwodzić się, przenosić do innego miasta, szukać nowej religii. Ale nic nie pomaga. Alkoholik wnosi swe wszystkie problemy do nowej pracy, nowego małżeństwa, przywozi je ze sobą do innego miasta i nie minie wiele czasu, jak zacznie znowu mocować się szukając nowych rozwiązań.